fbpx
506 625 584 wspolpraca@armiger.pl

Nadchodzi intensywny czas zbierania pieniędzy. Już niedługo z każdej strony będziemy bombardowani hasłami o 1% podatku. Z rozmysłem nie używam sformułowania „proszeni”. Bo proszenie to sztuka. Łatwo przekroczyć granicę dobrego smaku i stać się nachalnym.

Znaczna część zbiórek jednoprocentowych w Polsce jest dedykowana osobom chorym i niepełnosprawnym. Z jednej strony mamy tych, którzy twierdzą, że to łatwiejsze cele niż kultura czy świetlica dla dzieci lub seniorów, ponieważ łatwo pokazać chorobę, cierpienie i trudności. Z drugiej jednak, taka zbiórka obarczona jest dużym ryzykiem niepowodzenia. I nie dlatego, że ludzie nie chcą pomagać. Ale dlatego, że nieodpowiednio opowiadasz o swoim celu.

NIE SZANTAŻUJ

To pierwsza kwestia, o której od razu chcę Ci napisać. I nie czuj się urażony, bo to wskazówka, nie wytyk. Porównaj poniższe zdania:

Mały Kuba już nigdy samodzielnie nie usiądzie, jeśli mu nie pomożesz.

Mały Kuba chce samodzielnie siadać i ogrywać tatę w chińczyka. Pomóż Kubie usiąść.

Widzisz różnicę? Sądzę, że tak, ale dla pewności dopowiem nieco od siebie.

W pierwszym zdaniu cała odpowiedzialność za los chorego chłopca przerzucana jest na odbiorcę komunikatu, czyli na potencjalnego Darczyńcę. To bardzo silny emocjonalny przymus. Co więcej, jest bardzo wiele osób, na które tego typu szantaże działają odstraszająco. Tak, jestem wśród nich. Nie, nie jestem wyzuta z uczuć i empatii. Po prostu chcę w czymś uczestniczyć wraz z innymi (Darczyńcami, lekarzami, rodziną, przyjaciółmi), a nie być do tego zmuszana.

I o tym jest drugie zdanie. Wskazuje na efekt pomocy, w którą Darczyńca ma okazję się włączyć. Nie przymus, ale okazja uczestnictwa z czymś dobrym. Do tego wezwanie do działania (call to action) zawierający efekt pomocy i mamy komplet!

POKAŻ EFEKT POMOCY

I to jeszcze przed zebraniem sumy – mówimy wciąż o etapie proszenia. Ja, Darczyńca, chcę wiedzieć, co się zadzieje dzięki mojej wpłacie, jak poprawi się sytuacja osoby potrzebującej wsparcia, do czego razem dążymy. Wzbudza to większe zaufanie Darczyńcy w dwojaki sposób. Po pierwsze, Ty jako organizacja dajesz mi jasny komunikat, że masz przemyślany sposób pomagania danej osobie. Po drugie, po zakończonej zbiórce mogę sprawdzić, jak zostały wydatkowane pieniądze, w tym moje, czy zostały wydane zgodnie z przeznaczeniem.

DAWAJ NADZIEJĘ

Łatwo poddać się pokusie pokazywania cierpienia, bólu i rozpaczy. Rozumiem, że wielokrotnie osoby, na rzecz których prowadzisz zbiórki, korzystają na przykład ze skomplikowanej aparatury, której przecież nie będziesz wycinać na zdjęciach. Jednak staraj się tak budować przekaz, aby wzbudzać w Darczyńcach współczucie, a nie litość. Mów o chorobie czy niepełnosprawności w kontekście walki, wiary w Boga, w życie, w sens cierpienia, wartości, jaką jest obecność bliskich ludzi w trudnym czasie. Niech Twój Darczyńca zechce zaczerpnąć tej siły, która towarzyszy choremu, jego rodzinie i przyjaciołom. Niech zechce stać się członkiem grupy ważnych ludzi, najważniejszych wspierających.

To działa zawsze

Powyższe zasady są uniwersalne dla wszystkich zbiórek, jakie przyjdzie Ci w życiu prowadzić. Wynikają one z etyki i bazują na szacunku do potrzebujących oraz proszonych o wsparcie. Nie ma tu żadnych trików i sztuczek. Kieruj się w swojej pracy szacunkiem, a zobaczysz, jak wielu ludzi zaufa Ci i pozostanie z Tobą na długo.

Skorzystaj z bezpłatnego kursu wideo „1% – zbieraj więcej!”.

%d bloggers like this: